Poznaliśmy laureatów 8. edycji konkursu „Poesis” poświęconego tłumaczeniom poezji z języka portugalskiego na język polski, którego tegorocznym wyzwaniem był wiersz „Camões dirige-se aos seus contemporâneos” autorstwa portugalskiego poety Jorge de Sena.

Jury w składzie: dr Jakub Jankowski, mgr Tamara Sobolska oraz mgr Paulina Junko, wszyscy związani z Instytutem Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, po starannej analizie dokonało wyboru, doceniając wysoki poziom kreatywności zgłoszonych tłumaczeń.

Pierwsze miejsce przyznano tłumaczeniu Anieli Skorupowskiej. Drugie miejsce zajął Łukasz Dziedzic, na trzecim natomiast znalazł się Maksymilian Piegdoń.

Poniżej prezentujemy wyróżnione tłumaczenia.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za zaangażowanie i wspaniałe prace, które ukazały piękno portugalskiej poezji w języku polskim. Gratulujemy zwycięzcom i zapraszamy do udziału w kolejnych edycjach konkursu!

1. miejsce – Aniela Skorupowska

Przestroga Camõesa

Mógłbyś okraść mnie ze wszystkiego:
Z pomysłów, ze słów, z obrazów,
Nawet z metafor, z tematów, z motywów
Z symboli i z pierwszy raz przeżywanego
Bólu, który wiąże się z nowym językiem,
Ze zrozumienia innych, z odwagi
W walce, w osądzaniu, z zagłębiania się
W miłości, która odbiera męskość.
Mógłbyś już o mnie więcej nie wspominać,
Pozbyć się mnie, zignorować, oklaskiwać
Innych złodziei, zadowolony.
Ale nic się nie stanie: a kara
Będzie okrutna. Kiedy już
Twoje wnuki zapomną kim jesteś,
Mnie będą znały lepiej
Niż ciebie, który był tylko naśladowcą,
A wszystko, wszystko, co przywłaszczysz sobie
Powróci do mojego imienia. I znów będzie moje,
Zrobione przeze mnie i będzie moją własnością.
Zagarnę też najmniejszą, najżałośniejszą
Rzecz, którą zrobisz sam, bez okradania mnie.
Nic ci nie pozostanie, nic: nawet kości
Z twojego szkieletu, który, gdy go odnajdą,
Uznają za mój. A tacy jak ty złodzieje,
uklękną przy grobie i złożą kwiaty.

2. miejsce – Łukasz Dziedzic

Camões zwraca się do sobie współczesnych

Możecie ukraść mi wszystko:
idee, słowa, obrazy,
a także metafory, tematy, motywy,
symbole oraz pierwszeństwo
w cierpieniach narodzin nowego języka,
w zrozumieniu drugiego, w odwadze
by walczyć, sądzić, by schodzić
w głąb tajników miłości, gdzie jesteście bezsilni.
Potem możecie mnie nie cytować,
wymazać mnie, przemilczeć mnie, nawet wywyższać
innych złodziei, bardziej zręcznych.
To bez znaczenia: wyrok
będzie nieludzki. Albowiem gdy
wasze wnuki nie będą już wiedzieć, kim byliście,
będą musiały znać mnie lepiej,
niż wy udajecie, że mnie nie znacie,
a wszystko, wszystko, co pieczołowicie rabujecie,
wróci do mnie. I będzie moje,
przypisane mnie, liczone jako moje,
nawet to liche i żałosne,
co, samiutcy, bez kradzieży, zdołalibyście stworzyć.
Nie zostanie wam nic: nawet kości,
bo szczątki wasze zostaną odkopane,
by uchodziły za moje. By inni złodzieje,
tacy jak wy, na kolanach, kwiaty kładli na mym grobie.

3. miejsce – Maksymilian Piegdoń

Camões zwraca się do sobie współczesnych

Będziecie mogli odebrać mi wszystko:
myśli, słowa, obrazy,
metafory, tematy, motywy,
symbole, pierwszeństwo
w cierpieniu bóli nowego języka,
w rozumieniu innych, w odwadze
do walki, osądu, do sięgania
sedna miłości, wobec której zwiotczeliście.
I będziecie mogli odmówić mi wpływu,
tłamsić mnie, lekceważyć, hołdować
innym, szczęśliwszym złodziejom.
Nic nie ma znaczenia: kara
będzie straszliwa. Bo skoro tylko
zapomną o was wnuki,
a mnie poznają lepiej,
niż wy udajecie, że mnie nie znacie,
wszystko, co starannie grabicie,
zostanie przywrócone memu imieniu. Będzie też moje,
mi przyznane i przypisane,
to nic, żałosne, którego
sami się dorobicie, nie kradnąc.
Nic po was nie zostanie: ani kości,
gdy rozbiorą wasze szczątki,
by je uznać za moje. I by inni złodzieje,
wam podobni, uklękli złożyć kwiaty na mym grobie.